Najnowsze tematy

Popularne

Cały świat

Mizeria warszawskiego parkietu jest jedną z przyczyn, dla których Polacy coraz chętniej inwestują zagranicą. To dobra taktyka, bo dzięki temu nie tylko zdywersyfikujemy swoje portfele, ale też wprzęgamy do zarabiania dla nas najbardziej efektywne spółki na świecie. Ale pamiętajmy, że nasz portfel nie powinien opierać się tylko na akcjach.

Mizeria warszawskiego parkietu jest jedną z przyczyn, dla których Polacy coraz chętniej inwestują zagranicą. To dobra taktyka, bo dzięki temu nie tylko zdywersyfikujemy swoje portfele, ale też wprzęgamy do zarabiania dla nas najbardziej efektywne spółki na świecie. Ale pamiętajmy, że nasz portfel nie powinien opierać się tylko na akcjach.

Przez wiele lat ulubionym zagranicznym kierunkiem inwestycyjnym była dla Polaków Azja, a właściwie Chiny. W pierwszych latach XXI wieku tamtejsza gospodarka galopował w tempie około 10% rocznie i inwestorzy na całym świecie nie mogli tego ignorować. Teraz Chiny zwolniły, przestawiają swoją gospodarkę na konsumpcję wewnętrzną, a analitycy patrzą na Państwo Środka z mniejszym już entuzjazmem. Wielu ostrzega, że oficjalne informacje o sytuacji tutejszych przedsiębiorstw mocno odbiegają od prawdy, a dodatkowym, choć wcale nie mniejszym problemem, są narastające sprzeczności społeczne. I choć przewiduje się, że chińskie PKB będzie w najbliższych latach rosło w tempie około 6% rocznie, co jak na drugą gospodarkę świata jest gigantycznym wskaźnikiem, to entuzjazm inwestorów osłabł. Niesłusznie, bo w Chinach nadal będzie można sporo zarobić, tyle tylko, że trzeba inwestować w tym kraju uważniej i bardziej selektywnie.

Azja: Nie tylko Chiny

Ale osłabienie zainteresowania chińskimi spółkami ma też dobre strony. Przez całe lata chińska giełda dominowała nad całym regionem i monopolizowała zainteresowanie inwestorów. Teraz uważniej obserwują oni i coraz chętniej inwestują na innych azjatyckich parkietach. I choć w krajach tego regionu nie brakuje problemów, to jednak rynki azjatyckie mają bardzo dobre perspektywy. Nie tylko cechują się one największym wzrostem, ale też najlepszą demografią oraz stałym wzrostem konsumpcji. Do łask wróciła Japonia, zwłaszcza po wprowadzeniu programu luzowania ilościowego, wzorowanego na poczynaniach amerykańskiego FED-u oraz Europejskiego Banku Centralnego, coraz większym zainteresowaniem cieszy się Malezja i Indonezja, a także Australia, która stała się wielkim eksporterem surowców do Chin.

Ostatnio na kontynencie azjatyckim uwagę inwestorów skupiają Indie. PKB tego kraju rośnie w tempie ponad 7% rocznie i jest to najwyższy wzrost wśród wszystkich największych gospodarek na świecie. Ten wzrost ma jeszcze szansę przyspieszyć, bo w Indiach wprowadzono właśnie ujednolicony podatek od dóbr i usług.

 

USA: Strach przed korektą

W ostatnich latach dobre wyniki notowały amerykańskie indeksy. ?Od 2008 roku akcje amerykańskie urosły o blisko 132%, co oznacza, że roczna średnia wyniosła 16,5%? ? przypomina Andrzej Miszczuk, zarządzający subfunduszem Caspar Globalny. To zachęcające, zwłaszcza dla mniej doświadczonych inwestorów. Miszczuk przestrzega, że coraz więcej inwestorów zaczyna wierzyć w nadchodzącą korektę, bo ceny amerykańskich spółek są dzisiaj wysokie. Choć widmo korekty w Stanach Zjednoczonych krąży od dawna, to jednak ostatnie dane napływające z tej gospodarki zdają się potwierdzać, że korekta jest możliwa, choć oczywiście nie jest pewna. Ale Andrzej Miszczuk widzi w tym raczej szansę niż zagrożenie. ?Oczywiście pod warunkiem, że inwestor jest do korekty na giełdach przygotowany. Bo korekta to najlepsza okazja do zakupów. Ważne tylko, aby w tym momencie mieć w plecaku portfel zapakowany różnymi akcjami i gotówką?.

 

Europa Zachodnia: Brytyjczycy zaskakują

W ostatnim czasie dobre rezultaty notują również gospodarki krajów Europy Zachodniej. Pozytywnie zaskakuje przede wszystkim Wielka Brytania. Wbrew emocjom, które wybuchły zaraz po ogłoszeniu wyników referendum w sprawie wyjścia tego kraju z Unii Europejskiej, brytyjska gospodarka trzyma się krzepko. ?Brytyjski wskaźnik przemysłu PMI w sierpniu br. wzrósł nieoczekiwanie do 53,30 z sugerującego recesję poziomu 49,50. Początkowe obawy o kondycję brytyjskiej gospodarki okazały się w krótkim terminie niesłuszne ? tłumaczy Michał Górczewski, współzarządzający subfunduszem Caspar Globalny i Główny Analityk F-Trust SA. ? Słaby funt napędza konsumpcję z zewnątrz i turystykę, co przysparza Wielkiej Brytanii wzrostu. Jakkolwiek trudno oceniać długofalowe skutki wyjścia z Unii Europejskiej, to w krótkim terminie widać, że wynik referendum nie zachwiał fundamentami Zjednoczonego Królestwa?.

 

Świat: zadbaj o bezpieczeństwo

Specjaliści przestrzegają jednak, że w dzisiejszych, bardzo niepewnych czasach inwestorzy powinni skupiać się nie tylko na akcjach, ale zdywersyfikować swój portfel uzupełniając go o obligacje. Choć na razie przynoszą one mniejszy zysk niż akcje, to jednak podwyższają nasze bezpieczeństwo i chronią przed korektą. A warto pamiętać, że jeśli rzeczywiście nastąpi spodziewana korekta w Stanach Zjednoczonych to, jak uczy doświadczenie, może się ona rozlać po całym świecie.

 

Przykładowym funduszem tego typu jest uruchomiony niedawno Skarbiec Obligacji Globalnych.

 

Andrzej Nadobnik